11 dywizja piechoty zajęła
„11 dywizja piechoty zajęła wyznaczone kierunki bez walki, jednak stwierdziwszy obecność Niemców w północnej części lasów Ożomla, stanęła wobec konieczności stoczenia jeszcze w ciągu dnia boju o opanowanie wyjść z tych lasów. Zakończył się on zdobyciem przez 48 i 49 pułk piechoty podstaw wyjściowych do zamierzonych działań nocnych. Obydwa pułki skrwawiły się w toku akcji, zwłaszcza 49 pp. W walkach tych poległ oficer operacyjny sztabu 11 DP, kapitan dyplomowany Hełczyński. Artyleria pułkowa, która wspierała dzielnie piechotę, posuwając się razem z wysuniętymi jej rzutami, straciła swego dowódcę, porucznika Bielińskiego; inne pododdziały pułku straciły trzech oficerów i sporo dzielnych szeregowych.
Lotnictwo niemieckie przez cały dzień 15 września rozwijało nader ożywioną działalność, pilnie rozpoznając oraz bombardując intensywnie rejony postoju wojsk, głównie Sądową
Wisznię, las majątku Ożomla, wieś Tuligłowy i jej okolice. Sądowa Wisznia po kilkakrotnych silnych nalotach została w połowie zburzona lub spalona. Wszędzie były ofiary w ludziach, koniach i sprzęcie, przy czym znów mocno ucierpiała artyleria 38 rezerwowej DP. Straty w zaprzęgach artyleryjskich dawały się odczuwać szczególnie dotkliwie w obliczu oczekujących nas nocnych przemarszów po bocznych, złych drogach. W Tuligłowach bomby zabiły trzech oficerów.“(1)