„— Tą sprawą zajmiemy się później — powiedział Seurat. Podniósł się, zdjął bluzę i wytarł nią rysunek cyrkowy na podłodze. — A teraz zobaczymy „spokój" — oświadczył. — Robię scenę na wyspie Grandę Jatte. Wszystkie linie są znów poziome. Tonację daję pośrednią między zimną i ciepłą, barwę między ciemną i jasną. Widzi pan
— Dalej, Georges — wtrącił Gauguin — nie zadawaj głupich pytań.
— Przechodzimy teraz do smutku. Linie prowadzimy w tym wypadku pionowo z góry na dół — o tak. Dominują zimne tony i ciemne barwy. Ma pan, to jest istota smutku. Dziecko potrafiłoby to narysować. Matematyczne reguły rozkładania przestrzeni na płótnie zostaną ujęte w maleńkiej książeczce. Już je opracowałem. Wystarczy, aby malarz przeczytał tę książeczkę, poszedł do składu z farbami, zażądał oznaczonych farb i postąpił ściśle według przepisu. Będzie wtedy naukowcem i doskonałym malarzem. Może pracować w świetle słonecznym lub przy .gazowej lampie, może być mnichem lub rozpustnikiem, mieć lat siedem czy siedemdziesiąt. Wszystkie jego dzieła będą posiadały tę samą architektoniczną, bezosobową doskonałość.
Vincent zamrugał powiekami. Gauguin wybuchnął śmiechem.
— On cię uważa za wariata, Georges.“(4)
Psychoterapia Szczecin |Perfumy Lancome |Domy Szczecin