„W dość dobrze zachowanym szyku pochód doszedł do wylotu ulicy Lesdiguieres, gdzie już zgromadził się tłum ludzi, z których jedni ze spokojem patrzyli na jarzące się w słońcu
Po pewnym czasie Lafayette zwrócił ze swoje] strony uwagą na to, te niebieski 1 czerwony to również barwy dynastii Orleanów. Doda! wtedy trzeci kolor,biały, mówiąc „Dają wam kokardę, której bar%vy mać będzie cały świat l"
wieże Bastylii, inni w onieśmieleniu, a jeszcze inni — wręcz zuchwale.
Od strony przedmieścia Świętego Antoniego nadchoiziH dobosze, cieszący się zazwyczaj popularnością. Po chwili bulwarem przemaszerowało około stu gwardzistów.
Dopiero przybycie Billota na czele jego zbrojnego oddziału, który już liczył od tysiąca do tysiąca dwustu ludzi, nagle zmienia wygląd i charakter tłumu nieśmiali nabierają odwagi, spokojni — zaczynają się burzyć, a zuchwalsi — miotają pogróżki.
— Precz z armatami! Zabrać""armaty! — krzyknęło już dwadzieścia tysięcy ludzi, grożąc pięściami lufom dział, wyzierającym poprzez strzelnice w wieżach.
W tej samej chwili, jak gdyby komendant fortecy uległ żądaniom tłumu, kanonierzy podeszli do dział, cofnęli je w tył, aż przestały być widoczne.
Tłum począł bić oklaski — reprezentował więc wielką siłę, skoro jego groźby podziałały.“(6)
<<<< w beczce Od którejś tam stacji
| - A przy tym kocha cię >>>>
BetFair |pozycjonowanie |sklep komputerowy