strona www |Profesor Henry 6 |kursy pierwsze pomocy
dobrze.wydarzenia4you.net

„Zaczekał, póki Buck i Shaw nie zniknęli mu z oczu. Kiedy już dał im dość czasu, począł przynaglać Willa, żeby wydrapał się na powietrze. Sam wspiął się tuż za nim, na wypadek, gdyby Shaw i Buck czekali w ukryciu, by skoczyć na Willa i znowu zacząć bijatykę. Jednakże wylazłszy na wierzch, nie dostrzegli ich nigdzie.
— Nie myśl o nich, Willu — powiedział Tay Tay. — Tylko siądź sobie w cieniu i ostygnij.
Podeszli pod dom i zasiedli w cieniu. Will nadal był zły, ale już gotów dać spokój, chociaż ostatni cios należał do Bucka. Im prędzej wróci do Scottsville, tym bardziej będzie zadowolony. W ogóle by tu nie przyjeżdżał, gdyby Rozamunda i Jill tak go nie prosiły. Teraz zapragnął wrócić do Doliny i pogadać z kolegami przed piątkowym zebraniem miejscowej organizacji związkowej. Zawsze robiło mu się trochę mdło na widok gołej ziemi, uprawnych czy leżących odłogiem pól, na których nie można było wypatrzeć ani śladu fabryki czy przędzalni.
— Chyba nie chcesz zaraz wyjeżdżać, prawda, Willu — zapytał Tay Tay. — Mam nadzieję, że ci to nie w głowie
— Pewnie, że wyjeżdżam — odparł Will. — Nie mogę tracić czasu na kopanie dziur w ziemi. Nie jestem frajer.
— Chciałem, żebyś nam pomógł, póki nie natrafimy na żyłę. Teraz potrzeba mi jak najwięcej pomocy. Żyła tam jest równie pewnie, jak to, że Pan Bóg stworzył zielone jabłuszka, i aż mnie korci, żeby na niej rękę położyć. Czekałem na to dzień i noc przez piętnaście lat.“(16)


Bet-At-Home |klimatyzacja |zoologiczny sklep